Strona 1 z 1

Kociak nie chce pić

: 01 czerwca 2008, 20:57
autor: mar_kos
Witam Wszystkich,

Od piątku mieszka ze mną Kubuś, ma 7 tygodni i powolutku przyzwyczaja się do nowego domku. Jest bardzo grzecznym kociakiem, małym rozrabiaką z charakterkiem :) Kociak je dość dobrze, jednakże nie jest zainteresowany suchą karmą, nie chce też pić (i to mnie martwi). Próbowałem namówić go do picia mleka dla kociąt, wody, zwykłego mleka, śmietanki do kawy. W ogóle nie jest zainteresowany... :(
Jak go przekonać do picia?
Zastanawiam się także jak poradzić sobie z ostrzeniem pazurków na meblach, niestety, drapakiem nie jest zainteresowany, za to biurko, łóżko i fotele bardzo mu się spodobały. Jak Wy sobie radziliście?

Pozdrawiam,
Marcin

: 01 czerwca 2008, 21:03
autor: Kasia i Maniuś
Cześć Marcin;
Przyniosę Ci do pracy kocią miętkę która wetrzesz w drapak. Jeśli je mokre jedzenie, to nie przejmuj się. Mój Maniek jak był mały tez mało pił. On ma już 7 tygodni?? Ale ten czas leci. A tak niedawno wydawało mi się, że zamieszczam jego zdjęcie
Kasia

: 01 czerwca 2008, 21:22
autor: ATA
Marcin, pomimo tego, że mały nie chce pić zostawiaj codziennie ze dwie miseczki w różnych miejscach i często zmieniaj wodę. Na pewno kociak w końcu się skusi, nawet jeśli nie będziesz tego widział. Może pić w nocy, więc stały dostęp do wody powinien mieć. A jeśli je "mokre" to nawet lepiej - przy suchym taka niechęć do wody to byłby prawdziwy problem 8) .

: 01 czerwca 2008, 21:24
autor: mar_kos
Kasia i Maniuś pisze:Cześć Marcin;
Przyniosę Ci do pracy kocią miętkę która wetrzesz w drapak. Jeśli je mokre jedzenie, to nie przejmuj się. Mój Maniek jak był mały tez mało pił. On ma już 7 tygodni?? Ale ten czas leci. A tak niedawno wydawało mi się, że zamieszczam jego zdjęcie
Kasia
Tak, bardzo szybko... Jak na razie się nie martwię, bo często mu zmieniam karmę, ale zastanawiam się co będzie jutro. Nakarmię Kubusia rano, a wrócę po południu, a więc mięsko troszkę podeschnie... :( Wymienię mu mleko i wodę, może się skusi ;)

: 01 czerwca 2008, 22:49
autor: Borysek
Kasia i Maniuś pisze: Cześć Marcin;
Przyniosę Ci do pracy kocią miętkę która wetrzesz w drapak.


Na kocimiętkę koty zaczynają reagować od około 3 miesiąca życia, więc na takim 7 tyg. kociaku pewnie większego wrażenia ona nie zrobi :wink: No i trzeba pamiętać też o tym, że 1/4 kociej populacji w ogóle jest na jej działanie oporna (np. moje łaciate cudeńko :lol: ).

: 01 czerwca 2008, 23:21
autor: Kasia i Maniuś
Borysku, to faktycznie zależy od kota, mój bardzo szybko zareagował na nią :lol: :lol:

: 01 czerwca 2008, 23:32
autor: Borysek
Czyli teoria teorią, a ostatnie słowo i tak jak zwykle należy do kota :lol: :wink: Zatem warto spróbować, może akurat Kubuś szybko w niej "zasmakuje" :lol:

: 02 czerwca 2008, 17:08
autor: mar_kos
Borysek pisze:Czyli teoria teorią, a ostatnie słowo i tak jak zwykle należy do kota :lol: :wink: Zatem warto spróbować, może akurat Kubuś szybko w niej "zasmakuje" :lol:
Kubuś na nią nie reaguje, natomiast na meblach pojawiają się kolejne zadrapania... Chyba najbardziej fascynuje go drukarka, która stoi na podłodze. Drapakiem nie jest w ogóle zainteresowany. :(

: 02 czerwca 2008, 18:36
autor: ATA
Bo z drapakami to nigdy nie wiadomo, nawet wysmarowanymi od góry do dołu kocimiętką :lol: Mój kot kiedy był mniejszy kochał taki maleńki drapak w formie słupka z podstawką. Rozdrapał go dosłownie na strzępy. Kiedy podrósł dostał duży, piękny drapak, który totalnie olewał. Upatrzył sobie za to bok mojej wersalki i tak długo go mordował, aż zdarł materiał do gołego drewna. Nie chcąć wyrzucać mojego ukochanego spanka na to miejsce przybiłam kawałek wykładziny z podłogi a całość przykryłam narzutą. Kotu to wcale nie przeszkadza - teraz po prostu wchodzi pod narzutę i dalej się pastwi, tym razem na wykładzinie. Z zewnątrz nic nie widać, a kot jest szczęśliwy :wink: . Można i tak :lol:
A tak wygląda wymordowana wykładzina na boku wersalki i całość pod narzutą. Prawda, że nic nie widać? :wink:
Obrazek Obrazek