Pytanie do dr. Orła

Dyskusje o chorobach, ich leczeniu, oraz profilaktyce.

Moderatorzy:Robert A., Jarek

ATA
Posty:3042
Rejestracja:30 grudnia 2005, 16:56

28 listopada 2007, 13:47

Jak długo kociasty bierze antybiotyk? Możliwe, że stan zapalny jeszcze się utrzymuje i dlatego są te problemy z sikaniem. Karma na struwity też nie działa błyskawicznie, trzeba trochę czasu żeby pH moczu się odpowiednio obniżyło i zniknęły resztki kryształków. Ja powtórzyłabym badanie moczu żeby zobaczyć, co aktualnie w pęcherzu się dzieje. A swoją droga to niezależnie od wszystkiego kocurek może próbować znaczyć teren tyle, że to jednak nieco inaczej wygląda. Sikanie poza kuwetą to raczej sprawa problemów z pęcherzem 8)
Abi
Posty:71
Rejestracja:25 listopada 2006, 09:59

28 listopada 2007, 14:52

Kociasty antybiotyk brał 10 dni 0d 3 tygodni je karme .
W czwartek kolejne wyniki moczu.Ale jak oddawałam je do badania lekarz juz powiedzial ze kryształy się wytrąciły. :( były widoczne gołym okiem.
ATA
Posty:3042
Rejestracja:30 grudnia 2005, 16:56

28 listopada 2007, 16:12

W takim razie jeśli potwierdzi się, że to struwity to ja zmieniłabym Eukanubę na Hill'sa s/d, a po paru tygodniach c/d. Hill's według wielu kociarzy jest bardzo skuteczną weterynaryjną karmą przy SUK. U mojego kota świetnie się sprawdzała - naprawdę warto spróbować. Co prawda u nas skończyło się na Hill'sie w/d, na którym od pół roku jest spokój, ale to tylko dlatego, że po s/d i c/d mój kot miał zaparcia. Kryształy jednak przestały się tworzyć. 8)
Abi
Posty:71
Rejestracja:25 listopada 2006, 09:59

30 listopada 2007, 13:57

Sreuwitów brak pozostała jeszcze krew w moczu i białko.Dieta bez zmian.Eukanuba struvity.Za 10 dni kontrola .
Abi
Posty:71
Rejestracja:25 listopada 2006, 09:59

04 stycznia 2008, 08:45

Panie doktorze ciągle mamy problemy z kocurem.Kocur sika po katach wyniki moczu są już dobre tylko jest krew.Badania krwi wykazały tylko troszkę anemie i cukier 170.Badanie krwi było wykonane po 8 godzinach od ostatniego posiłku.
Lekarz sugeruje kastrację bo z wyników badań wnioskuje ze kot nie ma doleglwosci i które by powodowały sikanie po kątach.Ale czy na pewno??Krew w moczu jednak jest
:roll:
proszę o odpowiedź
ATA
Posty:3042
Rejestracja:30 grudnia 2005, 16:56

04 stycznia 2008, 10:55

Jarek pisze:SZanowni Państwo.

Od jutra* będę na urlopie do dn. 14 stycznia. Wyjeżdżam w miejsce gdzie nie mam szans na kontakt z internetem. Proszę o wyrozumiałość .Po powrocie stopniowo będę nadrabiał straty. Gorąco Was wszystkich pozdrawiam.
* czyli od 4 stycznia 8)
Abi
Posty:71
Rejestracja:25 listopada 2006, 09:59

04 stycznia 2008, 11:40

ATA pisze:
Jarek pisze:SZanowni Państwo.

Od jutra* będę na urlopie do dn. 14 stycznia. Wyjeżdżam w miejsce gdzie nie mam szans na kontakt z internetem. Proszę o wyrozumiałość .Po powrocie stopniowo będę nadrabiał straty. Gorąco Was wszystkich pozdrawiam.
* czyli od 4 stycznia 8)
Wiem ,wiem spokolnie Dr Jarek niech odpoczywa. :lol:
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty:13055
Rejestracja:29 września 2004, 14:43
Kontakt:

13 stycznia 2008, 23:12

sprawdź ten cukier we krwi.
Abi
Posty:71
Rejestracja:25 listopada 2006, 09:59

14 stycznia 2008, 10:29

w między czasie po konsultacji z innym lekarzem kocur dostał leki.Furagin 1/3 tabletki 3 xdziennie przez 10 dni do tego przez 3 dni Furosemid 1/3 tabletki dziennie, wit C jedna tabletka dziennie.Widać zdecydowaną poprawę kicio załatwia się do kuwety i jest bardziej aktywny
Jeśli chodzi o cukier dostałam odpowiedź że poziom nie jest taki wysoki i może być wynikiem stresu. Dodatkowo dostałam zalecenie aby wykonać usg pęcherza.

Na ten moment kocio zachował klejnoty bo nie miałam pewnosci co do słuszności zabiegu który proponował lekarz leczący kota od początku.

W takim razie co z tym cukrem??? badac?? czy poczekać na zakonczenie terapi farmakologicznej??
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty:13055
Rejestracja:29 września 2004, 14:43
Kontakt:

17 stycznia 2008, 23:44

chciałbym poznać magiczne pojęcie " nie jest taki wysoki" i podpowiem co robić dalej.
Abi
Posty:71
Rejestracja:25 listopada 2006, 09:59

18 stycznia 2008, 15:36

Jarek pisze:chciałbym poznać magiczne pojęcie " nie jest taki wysoki" i podpowiem co robić dalej.
Kocio miał poziom 173 mg/dl i tak od trzech lekarzy dostałam odpowiedź że poziom nawet do 200 jest ok i nie wymaga leczenia.A od kolejnych 3 że trzeba to sprawdzić bo krew w moczu moze być spowodowana właśnie za wysokim poziomem cukru . :roll:
Jak to możliwe żeby w tak prostej jak mnie sie wydaje sprawie były tak odmienne zdania.Dodam choc juz pisałam ze krew do badania była pobrana po 8 godzinach od ostatniego posiłku.Dzis ostatni dzień podawania leków a wczoraj kocur był nie spokojny i siku wylądowało na podłodze dziaj w kuwecie.USG nerek i pęcherza nie wykazało zadnych zmiań i złogów.Kot ma pić wodę Jana lub przegotowaną.To kocur młody ma 2 lata.
Osobiście znalałam normy i górna granica poziomu cukru wynosiła 132 a nawet 155.
I nie wiem komu mam ufać i jak leczyć .Dodam jeszcze że kiciol siusia raz na dobę duże porcje w ciagu dnia pije wodę ale mniej niż pozostałe kociaste.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty:13055
Rejestracja:29 września 2004, 14:43
Kontakt:

21 stycznia 2008, 22:20

norma fizjologiczna cukru dla kota jest 130 mg ale do 200 można nie leczyć. Dlaczego tak? Na pewno leczyć należy stan , gdzie cukier u kota przekracza próg nerkowy dla kota jest to 198 mg. Stąd ta róznica zdań. Poniżej progu nerkowego można stosować dużo łagodniejsze środki obniżające cukier czasami wystarcza nawet dietoterapia. Przy przekroczonym progu nerkowym należy już walczyć z cukrem.
ATA
Posty:3042
Rejestracja:30 grudnia 2005, 16:56

21 stycznia 2008, 22:26

Może Hill's w/d tutaj by pomógł? I na cukier dobry i na struwity... 8)
Abi
Posty:71
Rejestracja:25 listopada 2006, 09:59

22 stycznia 2008, 12:56

CZyli ciągle jestem w punkie 0.Słuchac tych co dla nich cukier jest w normie czy tych co uważają ze jest za wysoki.Albo zadzwonić do przyjaciela wubór nalezy do mnie.
Wpadłam w jakąś slepą uliczkę a kocisko się męczy. :(
kociarz08

29 kwietnia 2008, 06:37

mój kot miał struwity i nic nie pomagało. Regularnie miał stany zapalne i faszerowany był antybiotykami. Dopiero któryś z lekarzy genialnie wpadł na pomysł by zrobić mu USG pęcherza. Okazało się że ma tam kamień wielkości 1cm. Doprowadziła do tego kamica. Przeszedł operacje wyjęcia kamienia. Poszło gładko i tego samego dnia był w domu. Nie ma nawet widocznej wogóle blizny. Jest teraz na diecie Hills i od 3 miesięcy nie ma żadnych problemów i nic ich nie zapowiada. Radze wszystkim zróbcie USG pęcherza kota bo kamień trzeba wyjąc a nie rozpuszczać go dietą. Kot może cierpieć bo ma duży kamień w drogach moczowych
ODPOWIEDZ
  • Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości