Obrażony kot
: 29 stycznia 2012, 22:25
Witam wszystkich serdecznie!
To moja pierwsza wypowiedź na tym forum. Chciałam się Was poradzić, drodzy miłośnicy kotów, w pewnej trudnej dla mnie sprawie związanej z psychiką kota. Otóż moja kotka, wychowana przeze mnie od małego z psem, "obraziła" się na mnie po tym, jak zostałam domem tymczasowym dla kociaka.
Na początku było trudno, kotka, Mrusia, prychała i syczała na nową koleżankę Karmi, myślałam, że nigdy się nie zaakceptują. Po jakiś 2 miesiącach koty jednak dały sobie szansę i obecnie współegzystują, dzielą się karmą i bawią się razem (chociaż czasem te zabawy wydają się bardziej agresywne....). Ogólnie rzecz biorąc Karmi została jednak zaakceptowana, z czego bardzo się cieszę.
Problem istnieje jednak nadal, gdyż o ile moja kochana kotka pogodziła się z obecnością obecnie 6 miesięcznej koteczki, to najwidoczniej postanowiła się na mnie obrazić na zabój. Myślałam, że to przejściowe, ale minęły już 4 miesiące a moja kotka nadal mnie ignoruje. Nie przychodzi do mnie, nie śpi już ze mną (a wcześniej lubiła leżeć na łóżku), rzadko daje się przytulić.
Naprawdę nie wiem co robić. Proszę o pomoc! Chcę, żeby było jak dawniej...
To moja pierwsza wypowiedź na tym forum. Chciałam się Was poradzić, drodzy miłośnicy kotów, w pewnej trudnej dla mnie sprawie związanej z psychiką kota. Otóż moja kotka, wychowana przeze mnie od małego z psem, "obraziła" się na mnie po tym, jak zostałam domem tymczasowym dla kociaka.
Na początku było trudno, kotka, Mrusia, prychała i syczała na nową koleżankę Karmi, myślałam, że nigdy się nie zaakceptują. Po jakiś 2 miesiącach koty jednak dały sobie szansę i obecnie współegzystują, dzielą się karmą i bawią się razem (chociaż czasem te zabawy wydają się bardziej agresywne....). Ogólnie rzecz biorąc Karmi została jednak zaakceptowana, z czego bardzo się cieszę.
Problem istnieje jednak nadal, gdyż o ile moja kochana kotka pogodziła się z obecnością obecnie 6 miesięcznej koteczki, to najwidoczniej postanowiła się na mnie obrazić na zabój. Myślałam, że to przejściowe, ale minęły już 4 miesiące a moja kotka nadal mnie ignoruje. Nie przychodzi do mnie, nie śpi już ze mną (a wcześniej lubiła leżeć na łóżku), rzadko daje się przytulić.
Naprawdę nie wiem co robić. Proszę o pomoc! Chcę, żeby było jak dawniej...