13 letnia Onka - rak sutka
: 09 kwietnia 2018, 18:15
Witajcie.
Mam 13 letnią suczkę owczarka niemieckiego, nie była sterylizowana, nie brała zastrzyków hormonalnych, 1 ciąża w życiu.
Wczoraj wyczułam u niej guz na ostatnim sutku przy tylnej łapie. Dzisiaj rano zrobiliśmy badania u weterynarza - rtg + krew.
Wyniki rtg - na płucach cienie, w jamie brzusznej nowotwór wychodzący z wątroby/krezki, widoczne zepchnięcie jelit. Badania krwi pokazały też, że z nerkami też już nie jest dobrze. Weterynarz stwierdził, że nie ma sensu operować, Można tylko podawać środki przeciwzapalne, operacja byłaby zbyt obciążająca i bezsensowna w obecnym stanie.
Sunia ogólnie nie wykazuje jakiejś apatii, jedynie od kilku dni nie chce jeść suchej karmy. Ogólny stan zdrowia : całkowita utrata słuchu, wzrok ok (zaćmy brak), węch też ok. Tylne stawy jak na 1 letniego ONka też są w porządku (nie kuleje, nie powłóczy nogami).
Zastanawiam się nad weryfikacją sposobu dalszego postępowania u weta-onkologa. Tylko czy ma to sens w jej stanie? Czy operacja jej nie osłabi i nie przyspieszy przerzutów? Odpuścić czy walczyć dalej?
Mam 13 letnią suczkę owczarka niemieckiego, nie była sterylizowana, nie brała zastrzyków hormonalnych, 1 ciąża w życiu.
Wczoraj wyczułam u niej guz na ostatnim sutku przy tylnej łapie. Dzisiaj rano zrobiliśmy badania u weterynarza - rtg + krew.
Wyniki rtg - na płucach cienie, w jamie brzusznej nowotwór wychodzący z wątroby/krezki, widoczne zepchnięcie jelit. Badania krwi pokazały też, że z nerkami też już nie jest dobrze. Weterynarz stwierdził, że nie ma sensu operować, Można tylko podawać środki przeciwzapalne, operacja byłaby zbyt obciążająca i bezsensowna w obecnym stanie.
Sunia ogólnie nie wykazuje jakiejś apatii, jedynie od kilku dni nie chce jeść suchej karmy. Ogólny stan zdrowia : całkowita utrata słuchu, wzrok ok (zaćmy brak), węch też ok. Tylne stawy jak na 1 letniego ONka też są w porządku (nie kuleje, nie powłóczy nogami).
Zastanawiam się nad weryfikacją sposobu dalszego postępowania u weta-onkologa. Tylko czy ma to sens w jej stanie? Czy operacja jej nie osłabi i nie przyspieszy przerzutów? Odpuścić czy walczyć dalej?