Strona 1 z 1

sterylizacja mopsa

: 19 listopada 2008, 09:41
autor: falkor_gredal
Witam mam pytanie jakie mogą byc powikłania w trakcie i po
sterylizacji mopsa. Mam 7 letnią sunie ze schroniska do którego
trafiła z pseudohodowli. Sunia w trakcie tego zabiegu będzie poza
sterylizacją miała usuwany guz gruczołu mlekowego, przepuklinę
pępkową, sciągany kamień z ząbków. Bardzo się denerwuje tym
zabiegiem. Proszę o jakieś rady na co zwracać uwagę po, jakie objawy
są niepokojące, co powinienem robić.

Re: sterylizacja mopsa

: 19 listopada 2008, 19:45
autor: Chefrenek
falkor_gredal pisze:Witam mam pytanie jakie mogą byc powikłania w trakcie i po
sterylizacji mopsa. Mam 7 letnią sunie ze schroniska do którego
trafiła z pseudohodowli. Sunia w trakcie tego zabiegu będzie poza
sterylizacją miała usuwany guz gruczołu mlekowego, przepuklinę
pępkową, sciągany kamień z ząbków. Bardzo się denerwuje tym
zabiegiem. Proszę o jakieś rady na co zwracać uwagę po, jakie objawy
są niepokojące, co powinienem robić.
Musisz znaleźć weterynarza, który zna się na rasach krótkonosych. Jak się ktoś mało zna na tego typu psach to ją najzwyczajniej uśpi.

ps. nie wiem czy nie za dużo tych zabiegów jak na 1 raz.

: 19 listopada 2008, 20:32
autor: falkor_gredal
Już po operacji dwie panie weterynarz bardzo sprawnie zajęły się sunią. Sunia już się wybudza. Operacja przebiegła bez komplikacji.

: 20 listopada 2008, 21:19
autor: tayekuna
Musze przyznać, że trafiłeś na bardzo odważne lek wet. zwykle nie wykonuje sie tylu zabiegów jednorazowo. Mopsy sa bardzo wrażliwe na leki podawane do narkozy, dlatego zawsze polecamy gabinety gdzie wykonuje sie narkoze wziewną. Jesli chodzi o mopsy jest dużo bardziej bezpieczna.
Mysle, że sunia za kilka dni dojdzie do siebie... napisz jak przebiega jej rekonwalescencja. :shock:

: 21 listopada 2008, 00:21
autor: falkor_gredal
Rekonwalescencja przebiega bardzo dobrze. Sunia już ładnie chodzi zjadła gotowanego kurczaka z ryżem. Byliśmy z nią na kontroli. Dostała antybiotyk i lek przeciwbólowy. Rana wygląda ładnie nie widać stanu zapalnego. Sunia miała narkozę klasyczna ale w dawce która utrzymywała ją na granicy wybudzenia. Będe pisał co dalej sie z nią dzieje. Co do pań weterynarz to nie tyle są odważne co są naprawdę świetne. Wiedzą co robią i na co mogą sobie pozwolić ( ja tak jak i one wyszliśmy z założenia że lepiej ja pomęczyć przy jednej narkozie niż robić to na dwa lub trzy razy).