
Wszyscy stawiają na alergię wziewną i wszyscy mówią trzeba się z tym pogodzić i przyzwyczaić. Ale ja nie potrafię przejść do porządku dziennego i stwierdzić, a to tylko alergia, nic mu nie grozi. Sama jestem alergikiem i wiem jak to cholerstwo potrafi dać w kość i chciałabym mu jakoś ulżyć. Dlatego pytam pana Jarka czy on może spotkał się z leczeniem takiej dolegliwości. Nasz wet rozkłada ręce i odpowiada "tego się nie leczy". Frodo ma w tej chwili aplikowane krople Tobradex. Ale co po nich, pewnie objawy zanikną, bo po podaniu antybiotyku zawsze znikały na jakiś czas, ale wolałabym zapobiegać niż doprowadzić do podobnego stanu.