Moja Luna z pewnością będzie niewychodząca (chyba, że znajdzie cud sposób na wyjście z 4 piętra


W piątek oglądał ją dr Jarek i zaproponował szczepionkę bez białaczki.
Mam nadzieje, że w piątek pójdzie nam gładko. Moje małe futrzate jest ze mną dopiero od kilku dni i powoli zaznajamiamy się.
Muszę uważać, żeby nie przedobrzyć, bo jeszcze jestem przewrażliwiona po stracie mojej poprzedniej kici, a nadgorliwość chyba nie jest wskazana.
Do ATA:
miałam to napisać już kiedyś (bo czytuje forum od jakiegoś czasu), masz przepięknego kota
