Mój pies - suka golden retriever 2lata - od około miesiąca cojakiś czas ma rozwolnienie, czasem połączone z biegunką. Bywa że problem trwa pół dnia (biegamy na trawe co 2h 3-4 razy i sie konczy) a bywa ze to kwestia nocy+pół dnia, czasem tez to tylko sprawa luznych stolcow.
Ok miesiac temu miala biegunke trwajaca ok 36godz. po podaniu nifuroksazydu minela.
Dzisiaj znow byla jedna z "tych" nocy od 2-10 rano bylysmy co 2-3h. od 4h jest spokoj.
Psica powinna zostac na dniach odrobaczona.
pytanie o powód:
1) stres - 36h biegunka zbiegla sie z wyjazdem, piesek zostal u rodzicow, ktorych bardzo lubi i zostaje z nimi czesto (ale nigty na tak dlugo. biegunka na pocz pobytu), obecny problem zbiegl sie z wizyta malego dziecka, ktore niepokoilo psiuce (nie dokuczlo, tylko obecnosc byla niepokojaca) - wczoraj maluch pojechal
2) robale
3) wirus
4) pozarcie jakiejś pyszności - chociaz nie sadze
ps. po spacerze o 10 zauwazylam ze psina ma problem z podrapaniem sie za uchem, czy to moze byc jakos powiazane z biegunka?
powracająca biegunka
- morski.kac
- Posty:53
- Rejestracja:01 sierpnia 2006, 08:49
- Lokalizacja:Kraków
- Kontakt:
Witaj! Mój pies ma podobny problem. Weterynarz zalecił zrobienie biochemii i badania na pasożyty i lamblie w kale. Myślę, że nie jest to zatrucie bo trwa już jakiś czas. Możliwe, że pies złapał jakiegoś wirusa, lub źle reaguje na pokarm. Radzę zrobić ww. badania+morfologię, tak dla świętego spokoju. Pozdrawiam!
IVIE ma rację. zrób badania, jeśli wyjdą ok. to może być tło neurologiczne , ale bardzo rzadko się zdarza. Badania najlepiej robić w trakcie biegunki lub zaraz po niej.