Dlaczego link do artykułu o gruczołkach przyodbytowych podany przezemnie został usunięty i zastąpiony "xxxxxxxxxxxxxxxxx"?!
Chyba "prawda o oczy kole"?
Jestem zażenowana taka postawą.

Ten cytat nie jest mojego autorstwa, jest znaleziony w internecie.Skrót: Wielu ludzi uważa, że za zapach fretek odpowiadają gruczoły przy odbycie. To nieprawda.
Fretka posiada przy odbycie gruczoły zapachowe, z których pod wpływem stresu potrafi wypuścić ciecz o bardzo intensywnym nieprzyjemnym zapachu. Wiele osób zastanawia się czy te gruczoły nie będą kłopotliwe i czy nie powinno sie ich usunąć. Od razu odpowiem: ABSOLUTNIE NIE!!!
Po pierwsze zdrowa fretka gruczołów używa niezwykle rzadko i tylko wtedy, kiedy sytuacja tego wymaga. Jeżeli fretka jest zadowolona i nikt jej nie denerwuje to nie ma powodów do używania swojej broni (moja fretka używa gruczołów raz na 1-2 m-ce i to dość słabo). Zapach, mimo że intensywny i nieprzyjemny nie utrzymuje się długo i jest łatwo wywietrzany. Ale może się okazać, że dojdzie do sytuacji, kiedy użycie ich staje się konieczne. Np. jeśli na spacerku zaatakuje ją pies a Ty jesteś zbyt daleko lub sparaliżuje Cie strach, to gruczołki mogą fretce uratować życie.
Po drugie gruczołki są jakby dowodem osobistym fretki. Dzięki niemu fretki rozpoznają się nawzajem i pozbawienie ich tego "dowodu" może powodować urazy psychiczne. Poza tym zabieg usuwania gruczołów jest w cywilizowanych krajach traktowane jako znęcanie się nad zwierzętami na równi z usuwaniem kotom pazurów. Z racji tego, że rany pooperacyjne znajdują się przy samym odbycie - trudno się goja i często dochodzi do zakażeń i komplikacji. Jeżeli zastanawiasz się nad usunięciem gruczołów swojej fretce z przyczyn innych niż zdrowotne to oznacza, że nie powinieneś mieć fretki i źle wybrałeś zwierzaka skoro nie potrafisz zaakceptować go takim, jakim jest.
No i trzecia sprawa - jak spotykają się właściciele fretek to często licytują się czyja fretka zasmrodziła się mocniej czy w dziwniejszym miejscu. Śmiechu jest, co nie miara i na prawdę różne dziwne i zabawne opowieści krążą na temat wyczynów niektórych fretek… Np. moja fretka zasmrodziła się kiedyś w zatłoczonym pociągu podmiejskim… ale miałem ubaw jak widziałem reakcje pasażerów![]()
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości