Dzien dobry. Pisalam wcześniej na forum o.mojej 9 letniej suczce i jej guzkami w okolicy listwy mlecznej. Konsultowałam się z 3 lekarzami wet i kazali obserwować ale ja nie umiem zyc w niepewności i zapisalam swoją sunie na biopsje. Ma być wycinkowa. Weterynarz stwierdził że wytnie 2 lub 3 male zmiany ( maja po max 3 może 4 mm takie kulki wielkosci pieprzu okragle i luzne pod skora) i wyślę je do badania. Skonczy się na 2 szwach. Wizyta zbliża się wielkimi krokami a mnie obleciał strach. Boje sie ze biopsja spowoduje że komórki rakowe się rozsieja i będzie gorzej. A na ten moment mija 5 miesiąc jak nic się z tym nie dzieje.
Weterynarze też nie naciskali żeby to badać bo na ,,oko" wygląda na nic poważnego
Czy ktoś coś doradzi? Jakie jest ryzyko rozsiewu jeśli jednak okaże się że to złośliwe?
I czym różni się sedacja od narkozy? Bo tego też się trochę boje. Dziękuję za wsparcie
Dla przypomnienia suczka ponad 9 lat jack russel i była wysterylizowana właśnie 5 miesięcy temu.
Biopsja wycinkowa
-
- Posty:1
- Rejestracja:06 stycznia 2025, 22:54
Rozumiem Twój strach, każda decyzja o zabiegu u naszych pupili jest trudna. Co do rozsiewu to istnieje małe ryzyko, ale przy dobrze przeprowadzonej biopsji wycinkowej jest ono minimalne. Weterynarze wiedzą, jak postępować, by tego uniknąć. Warto zaufać specjalistom, szczególnie że zmiany są małe
.
Sedacja to łagodniejsze uspokojenie, piesek jest przytomny, ale spokojny. Narkoza jest głębsza – całkowicie usypia psa, co może być lepsze przy takich zabiegach.

Sedacja to łagodniejsze uspokojenie, piesek jest przytomny, ale spokojny. Narkoza jest głębsza – całkowicie usypia psa, co może być lepsze przy takich zabiegach.
-
- Posty:10
- Rejestracja:22 listopada 2024, 22:11
Wracam z odpowiedzią. Biopsja wycinkowa wykazała nienowotworowe całkowicie niegroźne zmiany. Nie przytoczę co to dokładnie ponieważ biopsja jest w języku holenderskim i medyczne określenia tłumaczone na polski nic mi nie mówią. Po konsultacji z weterynarzem dowiedziałam się że wszystkie pobrane tkani nie wykazywały cech złośliwości a zmiany są niegroźne i nie trzeba ich wycinać. Podobno nie zmieni się to w nowotwór złośliwy w przyszłości ale zalecono co kilka miesięcy badanie listwy mlecznej ze względu na wiek psa czy zwyczajnie nie pojawi sie cos nowego. Jestem przeszczesliwa. Wyniki krwi i biochemia także idealna. Badajcie swoje psiaki kiedy znajdziecie coś małego! Kamień z serca!
-
- Informacje
-
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 22 gości